Jak to się zaczęło? Trudno powiedzieć. Chyba… po prostu tak musiało być. Zazwyczaj przecież w życiu jest tak, że większość rzeczy dzieje się naturalnie – tylko trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte, potrafić łączyć kropki, niczego nie przegapić. Tak było właśnie w przypadku zkwadrat.
zkwadrat, bo trzon zespołu to dwóch Z., ojciec i syn, działający przy wsparciu członków rodziny. Różne zawody, różne pokolenia, ale obaj mamy między innymi sporo doświadczenia w pracy z ludźmi, dzięki któremu wiemy, że profesjonalizm to nie tylko wiedza, umiejętności, ale również otwartość na Klienta, jego potrzeby i priorytety – przy równoczesnej dbałości o to, aby poziom realizowanych prac i usług był jak najwyższy. W związku z tym jesteśmy na przykład otwarci na realizację niestandardowych projektów.
Wyznajemy zasadę, że efekt końcowy pracy, w którą wkłada się serce, wynagradza trud w trakcie jej wykonywania. To, co robimy, robimy z pasji do drewna, mebli, ładnych wnętrz i dobrej architektury. Lubimy też muzykę, bo przecież co to za praca bez głośnika? 50% duetu musi jeszcze dodać: bez Włoch, słońca i tamtejszych ponadczasowych wnętrz też nie byłoby zkwadrat.
Mamy nadzieję, że obdarzycie nas zaufaniem, dzięki któremu wszędzie tam, gdzie przebywacie będzie się mogła znaleźć cząstka tego, co jest nam bliskie.
Z szacunkiem i wdzięcznością,
zkwadrat
